26 czerwca 2019

Konkurs na antologię poezji 2019

30 maja 2019r. w naszej szkole odbyło się uroczyste zakończenie konkursu na antologię poezji. Zostały wręczone nagrody przyznane przez kapitułę konkursu (w składzie: Tomasz Gut, Dorota Mackenzie, Marta Rosłon, Sławomir Sikora, Maria Topczewska i - gość specjalny - Maja Komorowska). W konkursie wzięło udział 17 uczennic i uczniów.

Poniżej podajemy listę lauteatów:
Grand Prix:
- Mikołaj Stec (Czomolungma)
I nagroda:
- Mikayla Harari (Czomolungma)
- Franciszek Hilgier (Spectrum)
- Antonina Szulczyk (Spectrum)
II nagroda:
- Aniela Gęsicka (Spectrum)
- Milena Komor (Dlaczego nie?)
- Gustaw Schwendimann (Dlaczego nie?)
III nagroda:
- Zuzanna Chojnowska (Dlaczego nie?)
- Julia Lewenfisz-Górka (Herbaciarnia)
- Malina Wolska (Spectrum)
Nagroda specjalna:
- Jan Bogutyn (Spectrum)
Nagroda Mai Komorowskiej:
- Franciszek Oracz (Dlaczego nie?)
- Jan Wołyniak (Dlaczego nie?)
Wyróżnienie:
- Pola Berg (Czomolungma)
- Krzysztof Folek (Spectrum)
- Zuzanna Paluch (Czomolungma)
- Pola Tomaszewska (Spectrum)


Prezentujemy tylko wstęp i mały fragment antologii zdobywcy Grand Prix, Mikołaja Steca.

Mgła
Mikołaj Stec
Dla dziadka Zbysia - za to, że byłeś i ciągle jesteś,
chociaż tego nie pamiętasz...


Pamięć czy wspomnienia, według mnie, to jedne z najważniejszych rzeczy w naszym życiu. Przecież codziennie korzystamy z pamięci. Pamiętamy, żeby kupić mleko w drodze do domu, żeby wyprowadzić psa na spacer. Albo po prostu powiedzieć mamie „kocham cię” przed wyjściem do szkoły. Chodzimy również na groby bliskich, odwiedzamy babcię, która już mieszka sama. Dlaczego robimy te rzeczy? Proste - bo pamiętamy.
Co jednak, jeśli przestaniemy pamiętać? Jeśli wszystkie nasze wspomnienia znikną? Jeśli nie ropoznamy własnej rodziny, a nawet gorzej – samego siebie?
Parę lat temu mój dziadek Zbysiu zachorował na Alzheimera. Najpierw nie rozumiałem, o co chodzi, może trochę trudniej było mu się skupić, coś powiedzieć. Pewnego dnia po prostu zapomniał. Że chodziliśmy razem na spacery do lasu i na ryby. Że smażył mi naleśniki. Zapomniał kim jestem i jak mam na imię.
Ostatnio oglądałem z rodziną filmy sprzed prawie trzydziestu lat. Dziadek bardzo lubił nagrywać wszystko w domu i bardzo dobrze, bo dzięki temu mogłem zobaczyć swoją rodzinę o wiele młodszą. Po raz pierwszy zobaczyłem osoby, które umarły przed moim urodzeniem: wujka Leszka, pradziadka Wicka, prababcię Marysię. Osoby, których nie zdążyłem poznać, czego bardzo żałuję.
Najbardziej podczas oglądania tych wszystkich filmów wzruszył mnie jednak widok dziadka Zbyszka. Na jednym z filmów nagrane są jego urodziny - czterdzieste. Wszyscy zaśpiewali mu sto lat, a następnie wyciągnęli papierosy i pogrążyli się w głębokiej rozmowie. Wszyscy się bardzo dobrze bawili. A moja mama miała siedemnaście lat – ja teraz mam prawie tyle, co ona.
Strasznie mi to dało do myślenia, jak czas szybko mija. Wtedy – te trzydzieści lat temu, nikt by nawet nie pomyślał, że wujek umrze na raka, że prababcia odejdzie zaraz po nim, że coś takiego jak Alzheimer może się dziadkowi przytrafić. Na filmach jest zdrowy i młody. A jednak stało się. Dlatego pamięć jest tak strasznie ważna – bo dzięki niej nasi bliscy nie odchodzą.
Czasu nie da się zatrzymać, a wspomnienia i pamięć można. Taką myśl miałem oglądając te stare filmy. Kiedy przeżywamy coś ważnego, na przykład kiedy z całą rodziną siedzimy przy stole podczas Wigilii, to możemy najwyżej zatrzymać tę chwilę we wspomnieniach. Trzeba starać się zapamiętywać takie momenty, a także bliskich, ich głosy i śmiech, bo kiedy już ich nie będzie na tej ziemi, zostaną w naszych sercach i we wspomnieniach – na zawsze.
Wybrałem poniższe wiersze ze względu na swoich dziadków. Jednego, dziadka Zygmunta, już z nami nie ma. Drugi zaś – Zbysiu - jeszcze żyje i chociaż nie pamięta mojego imienia, zawsze go będę kochał tak samo. To z jego biblioteczki wziąłem tomik Agnieszki Osieckiej, Niech żyje bal to jego ulubiony wiersz. Pozostałe wiersze wybrałem, bo mówią o utracie pamięci, o życiu i co z niego zostaje, o wspomnieniach i upływającym czasie.
Kiedy byłem mały i przyjeżdżałem do dziadka na wakacje – bawił się ze mną, chodził ze mną na spacery. Zawsze czułem, że bardzo mnie kocha. Teraz pora, żeby się odwdzięczyć. To co mogę, to go odwiedzać, pomagać, pamiętać. Nacieszyć się chwilą z nim – póki trwa.
A więc – Dziadku - dedykuje tą antologię Tobie. Bo chociaż nie pamiętasz, ja pamiętam. I zawsze będę pamiętać. Do końca świata. Albo do kiedy nie stanę się Białą Plamą.
JULIAN PRZYBOŚ
Wieczór
Te same gwiazdy
wyszeptały wieczór jak zwierzenie.
Latarnie wyszły z ciemnych bram na ulicę
i w powietrzu cicho stanęły.
Zmrok łagodnie przemienia przestrzenie.
Ogrody opuściły swoje drzewa,
szare domki znad rzeki – spłynęły.
W niskich brzegach śród olch płynie żal.
Tylko horyzont uchyla nieba
księżycem
i droga długo wiedzie we wspomnienie.
I twoje dłonie sieją między nami dal.
LEOPOLD STAFF
Przebudzenie
Jest świt,
Ale nie jest jasno.
Jestem na pół zbudzony,
A dokoła nieład.
Coś trzeba związać,
Coś trzeba złączyć,
Rozstrzygnąć coś.
Nic nie wiem.
Nie mogę znaleźć butów,
Nie mogę znaleźć siebie.
Boli mnie głowa.
OCTAVIO PAZ
* * *
Moje kroki na tej ulicy
Dźwięczą
Na innej ulicy
Gdzie
Słyszę moje kroki
Idące po tej ulicy
Gdzie
Jedyną rzeczywistością jest mgła.
Ryszard Krynicki
Biała Plama
Pamięci Brunona Jasieńskiego
 

15 czerwca 2019

Wycieczki majowe 2019

W dniach 6-10 maja 2019 roku nasza klasa Carpe Diem wyjechała na zieloną szkołę do Ośrodka Przygotowań Olimpijskich w Wałczu. Droga do ośrodka upłynęła bez żadnych problemów. Jechaliśmy autokarem. Jako, że na miejscu byliśmy już przed obiadem z optymalnym stosunkiem czasu wolnego do zaplanowanych zajęć.

Mieszkaliśmy w ekskluzywnych domkach kampingowych położonych nad brzegiem jeziora.

Na koniec wycieczki mieliśmypaintball - ulubioną grę uczniów naszej klasy.


Projekty 2019 - CZAS

10 czerwca 2019r. rozpoczął się tydzień projektowy w naszej szkole. Jak co roku temat projektu został wybrany na posiedzeniu Sejmu Szkolnego. W tym roku był to CZAS. 

Dla nas uczniów klas 7 było to zupełnie nowe doświadczenie i z początku nie wiedzieliśmy czego mamy się spodziewać, ale podekscytowani zapisaliśmy się do wybranych grup i w poniedziałek razem z resztą klas rozpoczęliśmy prace. Ja wybrałam projekt teatralny pani Marty Rosłon. Cztery dni na przygotowanie przestawienia to bardzo mało, więc odrazu zabraliśmy się do pracy. 


Grupa teatralna Pani Doroty MacKenzie
Zdecydowaliśmy, że zrobimy parodię programu telewizyjnego/teleturnieju opierającego się na zadaniach na czas. Pracy było dużo, a czasu mało, ale ostatecznie można byli oglądać super efekt w czwartek na prapremierze i w piątek rano! Oprócz naszego przestawienia były jeszcze 3 projekty teatralne: „Świtezianka” pani Natalii Bielawskiej, „Szalik w kolorowe paski” również pani Marty i „Szkoła na przestrzeni czasu” pani Doroty MacKenzie.

 Wystawa zdjęć "Zagubieni w czasie" - grupa Pani Agi Viburno

 
Po tych prezentacjach można było „odwiedzić” inne projekty, takie jak „Czas w obrazach”, „Efekt motyla”, „4 wymiar” albo „Nie mam czasu- fakt czy mit”, które znajdowały się w różnych klasach. 

Ciekawostką jest to, że w naszej szkole ocena z projektów jest oceną obowiązkową i znajduje się na śwuiadectwie.  Oznacza to, że liczy się do średniej na koniec roku. 

Poniżej podaję wszystkie tytuły tegorocznych projektów.
SZTUKI WIZUALNE
- Spektakl teatralny „Szalik w kolorowe paski” (Marta Rosłon)
- Spektakl teatralny „Presja czasu” (Marta Rosłon)
- Spektakl teatralny „Świtezianka” (Natalia Bielawska)
- Film „Comptez jusqu’á trois” (Aga Viburno)
- Projekt plastyczny (Marek Zając)
- Wystawa fotograficzna „Zagubieni w czasie” (Aga Viburno)

PROJEKTY STACJONARNE
- Czas jest bezcenny (Dorota Paszyńska, Angela Darbinian)
- Kapsuły czasu (Daria Tracz, Dan Aldridge)
- A short story of a time show (Dorota MacKenzie)
- Mroczne czasy (Michał Ziątek)
- Piękno i czas – konserwacja zabytków i medycyna estetyczna (Tunia Waloszek, Merka Małkowska)
- Co robisz w czasie wolnym? – badanie socjologiczne wśród uczniów (Agata Wasiak, Olga Kalinowska)
- Nietypowe jednostki czasu (Anna Rochowiak, Mariusz Kozłowski)
- Nuda (Natalia Bielawska)
- Motyw przemijania (vanitas) w literaturze i sztuce (Laura Costa, Gonzalo Ortega)
- Podróże w czasie w literaturze i filmie (Janusz Kochański)
- Zegar biologiczny (Renata Czubaj)
- Efekt motyla, czas równoległy, historia alternatywna (Ryszard Pietrucha)
- Nie mam czasu – fakt czy mit? (Maja Lipińska, Anna Regulska)
- Sposoby mierzenia czasu na przestrzeni wieków (Agnieszka Kołodziej)
- Czwarty wymiar (Kaja Malanowska)
- Czas w fizyce (ZbigniewByrski)

Tematy projektów oraz ich wykonanie uważam za wspaniałe.


Tekst: Klara Gwizda /Herbaciarnia/

5 czerwca 2019

Złota Piłka 2019 - I miejsce

Dziś odbył się finałowy mecz reprezentacji Raszyńskiej. Wszyscy nam kibicowali. Zjawił się dyrektor Sławomir Sikora, pani Anna Olszańska, Pan Rafał Fanti i jego córki oraz kibice z BSP na Kawalerii. Cieszyła nas obecność rodziców i kolegów z klas. 

Autor artykułu stoi piąty od lewej

Graliśmy z FC Jordan. Cały nasz zespół składał się ze wszystkich klas 7. Ciekawostką może być fakt, że z nimi już rozegraliśmy mecz. Za pierwszym razem też wygraliśmy. 

Najciekawszym momentem meczu był czas, w którym przeciwnicy deptali nam po piętach i było 3 do 2. Nasz trener Pan Marek Górnicki czerwony z podniecenia dopingował każdego z drużyny ponieważ ciagle popełniliśmy błędy.  Punkt kulminacyjny nastąpił, gdy Pan Marek zmienił Maćka Drosio za Olafa Zinkiewicza. Ten już po chwili strzelił gola. 

Organizatorzy stanęli na wysokości zadania i zapewnili nam najwyższej klasy grę na stadionie Legii. Minusem było to, że szatnia była tylko jedna... Za to nie brakowało nam wody. 

Mecz był bardzo emocjonujący. Dopiero pod koniec się rozluźniliśmy w momencie, kiedy to wygrywaliśmy 6 do 2. Ostateczny wynik meczu 9 do 2. Brawo drużyna BSP Terytorium Raszyńska.

                                     Tekst: Maks Dryżałowski /Herbaciarnia/

30 kwietnia 2019

Egzamin Ósmoklasisty na Raszyńskiej 2019

W naszej szkole w dniach od 15 do 17 kwietnia odbył się długo wyczekiwany Egzamin Ósmoklasisty. Przystąpili do niego uczniowie i uczennice z rocznika ,,Septoni", są to pierwsi piszący go w tej szkole. Także dla wielu nauczycieli było to nowe doświadczenie. Przygotowania do egzaminu trwały tak naprawdę od początku roku szkolnego. Testy z matematyki zawierały część powtórzeniową, a w ostatnich tygodniach przed egzaminem na j. polskim przerobiliśmy wszystkie lektury obowiązkowe.

Na kilka dni przed egzaminem nauczyciele zorganizowali nam dwudniowy wyjazd do Serocka, który był świetną okazją nie tylko do przećwiczenia przed egzaminem, ale także do odpoczynku i pozbyciu się stresu.

Jako pierwszy mieliśmy pisać j. polski, w poniedziałek 15 kwietnia. Rozpoczęcie zaplanowano na 9.00, jednak już od 8,00 do szkoły zaczęli napływać uczniowie i uczennice, wszyscy wyposażeni w ten sam zestaw - długopis i wodę w butelce. Egzamin odbył się w kilku salach m.in. w auli, na sali gimnastycznej czy salach lekcyjnych. Wywieszono listę z przypisanymi nazwiskami do poszczególnych sal, przy której panował nieustanny tłok.
Egzamin zaczął się o 9.00 ,miejscami z małym opóźnieniem. Po 12 w szkole nie było już ani jednego ucznia piszącego egzamin. Wielu uczniów i uczennic z Septonów twierdziła, że egzamin był łatwy, ponieważ opierał się na najłatwiejszej lekturze - "Małym Księciu".

Na kolejne dni zaplanowano egzamin z matematyki i z języka obcego (do wyboru wszystkie jakie są nauczane w tej szkole). Co do matematyki najczęstsze odpowiedzi na pytanie ,,W skali 1 do 10 na ile poszedł ci test?" odpowiadano 7 do 9, więc także jest to nienajgorszy wynik ;).

W środę większość uczniów zdawała egzamin z języka angielskiego, ale byli i tacy, którzy zdawali z hiszpańskiego, rosyjskiego a nawet z niemieckiego (jedna osoba).

Egzamin przeszedł bez większych zakłóceń. Jak mówi Franek Niecz z Czarnej Materii był on "Nietrudny, zdecydowanie łatwiejszy niż gimnazjalny, mało problematyczny i wymagający tylko podstawowej wiedzy". Inni uczniowie mówią z kolei, że jest dobrze, ale mogłoby być lepiej.

Dla mnie najśmieszniejszą procedurą egzaminu było to, że uczniowie, którzy w danej sali ostatni skończyli pisać test zostawali ,,świadkami" zamykania kopert CKE z arkuszami i zostali potem wpisani jako właśnie tacy świadkowie.
Nie wiadomo kiedy ukażą się wyniki egzaminu. Być może w maju lub czerwcu. Będą one potrzebne przy rekrutacji do państwowych szkół ponadgimnazjalnych.

17 kwietnia 2019

XXIV Zimowe Igrzyska Szkół Niepublicznych

Jak co roku, pod koniec sezonu narciarskiego nasza szkoła brała udział w Igrzyskach Zimowych.

Poniżej podajemy wyniki:

DZIEŃ PIERWSZY - ŁYŻWY
Czwarte miejsce: Maciej Bucki (Spectrum); Lena Błasiak (Pod prąd)
Piąte miejsce: Paulina Parać (Bez Gwarancji)

DZIEŃ DRUGI - NARTY BIEGOWE
Srebrny medal: Julia Jankowska (Czomolungma);  Antoni Jankowski (Rozregulowani)
Brązowy medal: Maciej Bucki (Spectrum)
Czwarte miejsce: Hania Solecka (Spectrum);  Antoni Ciałowicz  (Pod prąd)
Szóste miejsce: Maria Lindner (Spectrum);  Józef Jankowski (Herbaciarnia)

DZIEŃ TRZECI - SLALOM GIGANT
Brązowy medal: Józefina Pawlik (Czomolungma)
Czwarte miejsce: Antoni Jankowski (Rozregulowani);  Lena Błasiak (Pod prąd)
Piąte miejsce: Hanna Solecka (Spectrum)
Szóste miejsce: Antoni Ciałowicz  (Pod prąd)

DZIEŃ CZWARTY - SNOWBOARD
Złoty medal: Karolina Radziejewska (Herbaciarnia), Jan Horawa (Droga Mleczna)
Brązowy medal: Aleksandra Łozińska (Spectrum), Antoni Ciałowicz (Pod prąd)
Czwarte miejsce: Hanna Serwińska (Rozregulowani)
Piąte miejsce: Maja Kowalska (Rozregulowani)
Szóste miejsce: Monika Gilicińska (Rozregulowani)



Klasyfikacja indywidualna na najwszechstronniejszego zawodnika/zawodniczkę:
Drugie miejsce: Lena Błasiak (Pod prąd), Antoni Ciałowicz (Pod prąd)
Trzecie miejsce: Maciek Bucki (Spectrum)
Czwarte miejsce: Hanna Solecka (Spectrum)
Piąte miejsce: Karolina Radziejewska (Herbaciarnia), Antoni Jankowski (Rozregulowani)


Klasyfikacja drużynowa:
Złoty medal: drużyna BSP, złożona z uczennic i uczniów klas 7, 8 Terytorium Raszyńska i Terytorium Startowa
Srebrny medal: drużyna Gimnazjum Raszyńska

Belferiada:
Szóste miejsce: Wojciech Olszewski, nauczyciel informatyki na Raszyńskiej


5 kwietnia 2019

Egzaminy wstępne

Od 23 marca do dnia 6 kwietnia w ramach rekrutacji do klas 6 i 7 odbywały się egzaminy wstępne.
Pierwszy egzamin - pisemny dla wszystkich kandydatów odbywał się 23.03. od godz. 9:00 w Auli Auditorium Maximum na Uniwersytecie Warszawskim.
Egzaminy ustne, a raczej rozmowy z kandydatami odbywały się w kolejne weekendy - ostatni w marcu i pierwszy w kwietniu. Trzymamy kciuki. Niedługo poinformujemy was, o co pytały komisje.


zdj. Maja Mills - RaszFoto

13 marca 2019

Rekolekcje szkolne

W dniach 6-8 marca w naszej szkole odbywały się rekolekcje wielkopostne. Regularne lekcje trwały do godziny 12:00. Potem chętni uczniowie, również i z innych szkół Zespołu Bednarska  mogli wziąć udział w rekolekcjach. Składały się one z dwóch części - konferencji i Mszy Świętej.

Pierwszego dnia konferencję poprowadziła siostra Marta - absolwentka naszego Liceum Bednarska. Rozmawialiśmy o życiu duchowym. Żeby pomóc nam to lepiej zrozumieć, siostra Marta przyrównała je do nurkowania. Przykładowo: do nurkowania potrzebny jest sprzęt, który na powierzchni jest strasznie ciężki i utrudnia chodzenie, a maska ogranicza widoczność. Jednak kiedy się wskoczy do wody, cały sprzęt przestaje być ciężki, a jedynie umożliwia nam pobyt pod wodą. Tak samo jest w relacji z Bogiem. Z początku wydaje nam się to uciążliwa, bo przecież trzeba przestrzegać dziesięciu przykazań itp., ale kiedy przyjdzie moment, znacznie ułatwi nam ona życie.

Siostra Marta opowiedziała nam też o swoich licznych podróżach, co sprawiło, że konferencja była bardzo interesująca. Mszę Świętą przeprowadził ksiądz Wojciech Janyga.

W czwartek na konferencji siostra Marta opowiedziała nam o swojej pracy w więzieniach i schroniskach dla „młodych przestępców”. Tego dnia, zamiast mszy, mogliśmy wziąć udział w adoracji - modlitwie w ciszy. W trakcie samodzielnej rozmowy z Bogiem każdy mógł zapisać na karteczce, to co chciałby ofiarować Bogu. Potem można było wrzucić taką karteczkę do koszyka, który później miał być ofiarowany na Mszy Świętej następnego dnia.



Ostatniego dnia rekolekcji konferencja została poprowadzona przez Panią Marię Pieńkowską i księdza Andrzeja. Tego dnia rozmawialiśmy o Wielkim Poście i jego roli. Na końcu ksiądz Andrzej rozdał zdrapki wielkopostne, które miały pomóc nam odpowiedni przejść przez Wielki Post.
Całe rekolekcje umiliła nam schola poprowadzona przez Panią Agę Viburno. Poza wokalem usłyszeliśmy również grę na ukulele, gitarze i innych instrumentach.

Tekst: Karina Skowrońska 




Zdjęcia: Olek Galusiakowski, Piotr Kwiecień / obróbka Szymon Milewski RaszFoto /

2 marca 2019

To kiedy zapisy?

Dzień otwarty na Raszu :-)

W sobotę, 23 lutego 2019 r., w szkole na Raszyńskiej odbył się dzień otwarty dla kandydatów do klas 6 i 7. Na wydarzeniu pojawiło się bardzo dużo osób.

Dzień otwarty był podzielony na dwie części: część poświęcona dla przyszłych siódmoklasistów7️⃣ oraz druga - poświęcona dla szóstoklasistów6️⃣.

Każdą cześć rozpoczynaliśmy oprowadzaniem kandydatów po naszej szkole. Następnie na sali gimnastycznej odbyło się spotkanie dla rodziców kandydatów, z dyrekcją i nauczycielami. W tym samym czasie ich pociechy spotkały się nami, by dowiedzieć się jak, z punktu widzenia ucznia, wygląda nauka na Raszyńskiej oraz jaka jest atmosfera.

Naszą szkołę w dniu otwartym odwiedziła znana podróżniczka - Martyna Wojciechowska, razem z córką Marysią. 👩👧Ciekawe czy im się u nas podobało?🙉

Dzień otwarty był na bieżąco dokumentowany przez RaszFilm. Wkrótce można sie spodziewać reportażu na naszym kanale YouTube. Wpiszcie "raszfilm". Zapraszamy.

Odwiedziła nas chyba rekordowa liczba kandydatów i ich rodziców. Przy tymczasowej szatni stworzył się istny korek. Dlaczego? To dla nas, uczniów z Raszyńskiej, oczywiste - bo nasza szkoła jest najlepsza na świecie!😍





25 lutego 2019

Choinka dla dzieci uchodźców

25 stycznia na zakończenie karnawału do naszej szkoły zaprosiliśmy ponad 90 dzieci z trzech ośrodków dla uchodźców. Każda z klas przyjęła po kilkoro dzieci i przygotowała dla nich różne zabawy oraz inne atrakcje.

Dzieci przyjechały autokarami.
W szkolnej stołówce wolontariusze przygotowali dla nich poczęstunek, a zespół pani Angeli przygotował program artystyczny na sali gimnastycznej. Główną atrakcją był pokaz Natalii. Wraz ze swoim pieskiem rasy Border Colie przygotowali pokaz magicznych psich sztuczek. Publiczności bardzo podobały sie skoki, aportowanie i różne triki.

Wszystkie dzieci otrzymały prezenty i zadowolone wróciły do ośrodków.
W przygotowanie imprezy zaangażowało się bardzo dużo wolontariuszy. Całość koodynowała Rada Szkoły z Hanią Ignaciuk na czele.
W imprezie pomagali również nauczyciele, którzy często przebrani za zwierzęta oraz inne stwory, zabawiali małych gości.





- -- - - - - - - - - - - -
Maria Orpik - Pąd Prąd

25.01.2019

Dzisiaj, od samego rana w ośrodku panował rozgardiasz. Wszyscy wokół nerwowo biegali, widać było, że są podekscytowani. Cóż - ja też byłam - ale postanowiłam tego nie pokazywać. Jestem w końcu doroślejsza od innych.
    Moja mama pośpieszała mnie. Zaczęła zapinać mi kurtkę. Tłumaczyłam jej, że mam już 7 lat i sobie poradzę, ale mnie nie słuchała.
     Wyszliśmy na dwór, gdzie czekał na nas autokar. Zaczęliśmy wsiadać. Usiadłam grzecznie obok mojej mamy i złapałam ją za rękę. Przez całą drogę patrzyłam przez okno na miasto: reklamy, sklepy, stacje benzynowe, wieżowce jak ze szkła.
Próbowałam sobie przypomnieć moją rodzinną miejscowość, w moim kraju. Przed oczami pojawiły się gruzy. Po chwili zasnęłam.
      Gdy się obudziłam, byliśmy już na miejscu. Wysiedliśmy i weszliśmy do budynku. Ciągle trzymałam za rękę moją mamę. Nagle ktoś złapał mnie i zaczął prowadzić w nieznane mi miejsce. Na początku się przestraszyłam, nie chciałam opuszczać mamy. Podniosłam głowę i zobaczyłam twarz przyjaźnie uśmiechniętej dziewczynki z czarnymi włosami do ramion. - Cześć kochanie, jestem Nela, a ty? - Alia – odpowiedziałam i uspokoiłam się. Nela zaprowadziła mnie do bardzo kolorowej sali.


Było tam mnóstwo zabawek. Pod ścianą stał namiot przypominający samochód. Na stolikach poskładany tor dla kolejki elektrycznej. Wszędzie leżały kredki. Na szafkach były postacie z bajek, które poznałam w Polsce – miś Kubuś Puchatek, Reksio, Bolek i Lolek. Wszędzie stali uśmiechający się do nas ludzie. Po chwili zaczęła się zabawa.
    Najpierw dziewczynka w przebraniu jednorożca pomalowała mi buzię i wyglądałam jak kotek. Potem przy stoliku rysowaliśmy kwiatki.  Usłyszałam - „Ale śliczne te kwiatki!” - ktoś pochwalił moje dzieło.  Byłam dumna ze swoich rysunków. Chciałam się pochwalić mamie, ale nigdzie nie mogłam jej znaleźć.
    Przyszła Nela i wszystkich nas zabrała na obiad.  Zjadłam tak dużo pierogów, że ciężko mi było się podnieść. Było naprawdę pysznie.

     
Po obiedzie poszliśmy do wielkiej sali. Balony, obłędnie kolorowe łańcuchy... czułam się jakbym wchodziła do czarodziejskiej krainy.  Tańczyliśmy tam i graliśmy w różne gry. - Raz dwa trzy, baba jaga patrzy! - ktoś wołał, odwracał się a wszyscy zamierali w miejscu. Śmieszne to było, bo każdy chciał jej dotknąć pierwszy a trudno nie wybuchnąć śmiechem i stać w bezruchu, nawet jak się ma już siedem lat.
Na koniec wszyscy dostaliśmy słodkie prezenty - torebki z czekoladowymi jajkami, cukierkami, żelki-miśki. Wybuchnęłam śmiechem, bo zobaczyłam jak mój kolega próbuje z tej torebki wydostać głowę.
Nagle zobaczyłam moją mamę. Stała w sali i zobaczyłam, że płacze. Wydało mi się to dziwne. Mamo?- zapytałam – Co się stało, mamo?. Otarła policzki i powiedziała: - Nic, kochanie, nic. Cieszę się, że dobrze się bawiłaś. Ubraliśmy kurteczki i wróciliśmy do autokaru. Znowu patrzyłam przez okno...
                                                                                          Fot.  Maks Charaziński - Pod Prąd

10 stycznia 2019

Szkolna wycieczka do Angli 2018

Jak co roku w grudniu, a dokładniej od 10 do 16 dnia tego miesiąca, odbyła się długo wyczekiwana przez wielu uczniów, szkolna wycieczka do Anglii śladem znanych angielskich pisarzy, o których uczyliśmy się na poprzedzających zajęciach.

Nasza czterdziestoosobowa grupa była pod opieką panów Rafała Fantiego, Dana Aldridge’a oraz pań Switłany Kiszko oraz Elżbiety Abłamowicz. Naszym przewodnikiem była, tak jak poprzednio pani Lucyna.

Pierwszego dnia, w poniedziałek zebraliśmy się wcześnie na lotnisku, aby odprawić się i przejść przez kontrolę bezpieczeństwa. Po kilku godzinnym locie wylądowaliśmy na lotnisku Robin Hood’a w Doncaster. Z tamtąd pojechaliśmy do Howarth - małego, urokliwego miasteczka położonego na zboczy wzniesienia, dookoła którego rozciągały się piękne wrzosowiska.


Zwiedziliśmy tam dom rodziny Bronte, a następnie pojechaliśmy do Yorku na nocleg.  Miasto zwiedziliśmy już następnego dnia odwiedzając znaną katedrę, czyli York Minster. Wieczorem udaliśmy się na przejmujący spacer z duchami.

Kolejnego dnia odwiedziliśmy Thirsk. Znajduje się tam dom znanego weterynarza oraz pisarza Jamesa Herriota, który zyskał dużą popularność po wydaniu książki „Stworzenia duże i małe”. Następnie wyruszyliśmy do prawdopodobnie drugiego najbardziej znanego miasta w Anglii, czyli Oxfordu. Wraz ze wspaniałym lokalnym przewodnikiem zwiedziliśmy te akademickie miasteczko - zobaczyliśmy na przykład Christ Church, most łączący dwa budynki, pod którym zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie, bibliotekę uniwersytetu oraz same jego budynki.

Po tym mieliśmy chwilę czasu wolnego. Zmęczeni pojechaliśmy do Bath, które zwiedziliśmy w kolejnym dniu. Jak sama nazwa wskazuje znajdują się tam łaźnie wybudowane dawno temu przez Rzymian, które oczywiście zobaczyliśmy, tak jak urokliwy most oraz pobliski kościół. Podobnie jak w innych przypadkach, tu też otrzymaliśmy czas wolny, po którym pojechaliśmy do Londynu.  Stolicę Anglii zwiedziliśmy przedostatniego dnia. Ujrzeliśmy monument króla Henryka, a także przespacerowaliśmy się po ogrodach Kensington.

Naszym kolejnym punktem zwiedzania była Narodowa Galeria Portretu, w której byliśmy na czasowej wystawie dwóch znanych malarzy oraz na stałej. Następnie poszliśmy na przedstawienie pt. „Wicked” nawiązujące do książki „Czarnoksiężnik z krainy Oz”.  W niedzielę odwiedziliśmy dwa pałace - Hampton Court, znany ze swoich historii o spotkaniach z duchami dawnych mieszkających pałacu oraz Windsor Castle. Były to ostatnie punkty naszej wycieczki, dlatego po nich pojechaliśmy na lotnisko, skąd wieczornym lotem polecieliśmy pełni wspaniałych wspomnień do Warszawy.

Fot. Maks Charaziński /Pod Prąd/

30 grudnia 2018

Santa Claus is coming to town…

20 grudnia 2018 roku, w naszej sali gimnastycznej miała miejsce szczególna uroczystość - Wigilia szkolna. Wszyscy bardzo czekali na ten dzień, jako że wtedy też zaczynała się przerwa świąteczna. Przed wydarzeniem odbyła się próba zespołu RaszMusic. Razem z panią Agą Viburno i kilkoma nowymi uczestnikami, którzy dołączyli dopiero do zespołu, dopięliśmy wszystkie kawałki.

O 13:00 rozpoczęliśmy szkolną Wigilię. Podczas tego wydarzenia Improwizatornia, pod kierownictwem pani Marty Rosłon, przedstawiła swoją wersję reklam telewizyjnych. Występ był bardzo zabawny, wszyscy z ciekawością czekali na kolejne odsłony.

Po Improwizatorni przyszła kolej na RaszMusic. Przedstawiliśmy cztery kolędy, w tym jedną w języku angielskim. Jedną z pieśni zaśpiewała solo Julka Lewentfisz-Górka z klasy Herbaciarnia. Była to dobrze znana polska kolęda „Cicha noc”. Julia złożyła także wszystkim zgromadzonym: uczniom, nauczycielom i gościom, bardzo ciepłe świąteczne życzenia. Na koniec zaśpiewaliśmy piosenkę świąteczną „Let it snow”. Tym razem nie śpiewał już tylko sam RaszMusic, ale także cała sala;-).

Po kolędach, przyszedł czas na uczczenie urodzin. Jak się okazało, w tym dniu dwie osoby miały swoje święto: Karina Skowrońska z klasy Droga Mleczna oraz absolwentka Raszyńskiej i uczennica IB - Zuzia Dzieniak. Z tej okazji wszyscy razem zaśpiewaliśmy im „Sto lat”.

Następnie odwiedziło nas dwóch wspaniałych Mikołajów – w tych rolach wystąpili: Pan Dan uczący języka angielskiego oraz Pan Gonzalo nauczyciela języka hiszpańskiego. Razem z nimi zaśpiewaliśmy kolędę Feliz Navidad. To pieśń, która wykonywana jest w dwóch językach: po hiszpańsku i po angielsku. Każda klasa otrzymała prezent w postaci pierników i cukierków. Było to bardzo miłe ze strony szkoły.  Na koniec uroczystości, życzenia świąteczne złożył nam Pan Dyrektor. Zapewne każdy z uczniów, tak jak ja, zapamiętał szczególnie jedno zdanie: „Pamiętajcie, Święta są też po to, aby odpocząć od szkoły”;-).

Około godziny 14:00 rozeszliśmy się do swoich sal, aby tam celebrować zbliżające się Święta, lecz w mniejszym gronie. Cała uroczystość była bardzo dobrze zorganizowana, myślę, że wszystkim bardzo się spodobało.

27 grudnia 2018

Próbne egzaminy gimnazjalne

18 - 20 grudnia odbyły się próbne egzaminy gimnazjalne dla klas trzecich oraz dla klas 8. Pierwszego dnia trzecioklasiści stawili się w szkole w celu napisania części humanistycznej, składającej się z języka polskiego, historii i wosu. Przez kilka godzin zmagali się oni zarówno z gramatycznymi zagwozdkami, jak i z zadaniami traktującymi o prawie w Polsce. Trzeba było wykazać się nie tylko kreatywnością, pisząc rozprawkę, ale też dobra pamięcią, wybierając poprawne daty w zadaniach zamkniętych w części historycznej.
 Następnego dnia przyszedł czas na część ścisłą cyklu - egzaminy z matematyki i przedmiotów przyrodniczych. Nadszedł wówczas dzień sądu dla szarych komórek gimnazjalistów, gdyż test wymagał od nich nie lada skupienia, oraz pamiętania potrzebnych wzorów i reguł.

W części przyrodniczej wymagana była wiedza z 4 przedmiotów - geografii, chemii, biologii i fizyki. Niektóre zadania z owego etapu przyprawiały uczniów o zawroty głowy.

Niektórzy uczniowie mieli możliwość pisania egzaminu na komputerze.
Ostatni, trzeci dzień wiązał się z napisaniem egzaminu z języka angielskiego. Od dobrego wyniku zależała zarówno znajomość struktury gramatycznej angielszczyzny, jak i zastosowanie jej w wypowiedziach pisemnych. To były naprawdę ciężkie trzy dni!

20 grudnia 2018

Prezenty dla dzieci z domu dziecka

W tym roku, tak jak w poprzednich latach uczniowie naszej szkoły przeobrazili się w Świętych Mikołajow.

Każda klasa wylosowała trójkę dzieci, którym sprawiła prezenty. W tym roku były to bluzy oraz słodycze.

Akcję koordynował pan Andrzej Galla, nauczyciel geografii i wychowawca klasy Czomolungma.

Dzieciaki mieszkają w Domu Dziecka nr 12 przy ulicy Tarczyńskiej.  Mają od 5 do 19 lat.

Delegacja składająca się z czwórki uczniów i dwóch nauczycieli 14 grudnia zaniosła prezenty na miejsce. Przyjęła nas dyrektorka Domu Dziecka z otwartymi ramionami i ciepłym sercem. Chwilę porozmawialiśmy i wręczony został nam w podzięce ogromny plakat zrobiony przez podopiecznych.

To jeden z najwspanialszych i wyjątkowych prezentów na Święta Bożego Narodzenia - uśmiech na twarzach innych. Dobrze, że możemy co roku sprawiać te uśmiechy.

Tekst: Ola Żebrowska /Czomolungma

10 grudnia 2018

Aukcja: Na równe nogi Jadzi


W niedzielę 9 grudnia 2018 roku w naszej szkole, w sali gimnastycznej o godzinie 12:00 odbyła się aukcja, na której zbieraliśmy pieniądze dla Jadzi. Jadzia to 2,5 letnia dziewczynka, której nie chce rosnąć nóżka. Na co dzień boryka się z wrodzoną wadą kończyny dolnej lewej (niedorozwój kości
udowej). Różnica pomiędzy jej lewą a prawą nóżką, wynosi aż 8cm! Lekarze na podstawie badań
stwierdzili, że w przyszłości ta różnica może osiągnąć nawet 30cm! Jadzia 16 stycznia będzie
przechodziła operację w USA. Operacja ta kosztuje aż 750tys. złotych!

Społeczność raszyńska oraz przybyli goście postawili sobie za cel, aby w miarę możliwości uzbierać
jak największą kwotę potrzebną na operację dla 2 letniej dziewczynki.

Aukcję poprowadziły Pani Maja Komorowska i Pani Joanna Tarnawska.
Na aukcji było wystawiane 29 obrazów i fotografii, które zostały podarowane przez malarzy i artystów m.in. Rafała Olbińskiego, Andrzeja Pągowskiego, Franciszka Starowieyskiego, Jana Tarasina oraz Zofii Glazer-Rudzińskiej. Wszystkie dzieła zostały sprzedane.

Aukcja na Raszyńskiej udała się wspaniale! 42 900 złotych! Wielka radość. Trzymamy kciuki za Jadzię. 

Autor: Antek Szczepaniak - Carpe Diem



22 listopada 2018

Trasa koncertowa zespołu RaszMusic rozpoczęta!


W sobotę, 17 listopada 2018r. zespół RaszMusic wystąpił gościnnie w Domu Kultury Praga w Warszawie. Nasz zespół wykonał repertuar wielokulturowy "Bliżej Dalekiego Wschodu", a tytuł naszego koncertu brzmiał: "Shanti - kochamy pokój"

Byliście na pikniku z okazji Święta Niepodległości w Liceum Bednarska? Pamiętacie utwory, które tam wykonaliśmy? Te same piosenki śpiewaliśmy na koncercie w DK Praga.
Były to:
- Mantra Zielonej Tary.  Często nazywa się ją mantrą współczucia. Jest to mantra, która chroni przed niebezpieczeństwem, leczy choroby i pomnaża dobrobyt.
- Gayatri Mantra.  Jest to ulubiona mantra Mahatmy Gandhiego, dzięki któremu Indie uzyskały niepodległość w roku 1947.
Otrzymaliśmy tłumaczenie tej mantry od prof. Z. M. Byrskiego
OM, Ziemia, Przestwór, Niebiosa!
Ten Słonecznego Niebianina splendor
Tak upragniony obyśmy postrzegli
I oby myśli on pobudzał nasze!

Mantra Gayatri zawiera w sobie wszystkie inne mantry - to jest sekret mantry Gayatri - i to powoduje, że jest to jedna z najsilniejszych mantr. Innym imieniem Gayatri jest Shanti. Jest jedyną obdarzającą każdego pokojem. Kiedy śpiewasz mantrę Gayatri, powoduje ona wyciszenie umysłu, a kiedy umysł jest wyciszony, uzyskujesz spokój.
- "Amala" - Tybetańską pieśń tęsknoty młodej dziewczyny, która opuściła swój kraj i tęskni za matką.

Tym razem, dodatkowo, wykonaliśmy utwór pt. ,,Volare” Domenico Modugno. Bardzo podobał się publiczności. Wszyscy śpiewali razem z nami refren, który brzmi: ,,Volare, oooo, Cantare, oooo […]”.

Największe jednak wrażenie na słuchaczach zrobił utwór odegrany techniką improwizacji. Co to oznacza? Oznacza to, że nie wykonywaliśmy go na podstawie żadnych nut. Po prostu graliśmy prosto z serca, z drobną pomocą Pani Agi, która dawała dyskretne☺️ sygnały do wejścia kolejnych instrumentów. Muzyka relaksacyjna - najlepsza w koncertowym wykonaniu RaszMusic!

Zaraz po występie zostaliśmy zaproszeni na pyszny poczęstunek. Mnie najbardziej smakowały ostre nepalskie przekąski. Zostaliśmy także poczęstowani cukierkami.

Już nie mogę się doczekać kolejnego koncertu naszego niesamowitego zespołu, na który wszystkich serdecznie zapraszam 1 grudnia 2018r. o godz. 15:30 w Domu Kultury Świt.

Koncert prowadziła Sara Munkhsaikhan pochodząca z Mongolii. O swoim kraju Iranie opowiadał też Abdul.