6 stycznia 2017

Wielka zbiórka dla Kornelka!!!

 9 stycznia - Trzydniowa zbiórka skończona. Dzień był mroźny, słoneczny i w wielkim smogu. Jutro czeka nas liczenie zebranych pieniędzy, a w sobotę 14 stycznia aukcja dzieł sztuki.

W poniedziałek jeszcze każdy z nas będzie miał możliwość podarowania pieniędzy dla Kornela – ktoś przejdzie po klasach z puszką. Zachęcamy, to ostatnia taka szansa (poza oczywiście formami przelewu czy SMSami)! Pani Maria dziękuje wszystkim za udział – nam, Pani Ani Olszańskiej, Pani Agnieszce Kowalczyk, Panu Sławkowi Sikorze. Chyba się nam razem udało….

Ponad 100 uczniów - wolontariuszy z Gimnazjum „Raszyńska” od piątku do niedzieli zbierało na ulicach Warszawy pieniądze na leczenie Kornela!!!! Może spotkaliście ich na swojej drodze?

Kornelek Walczy z siatkówczakiem - nowotworem złośliwym oka. Ostatnie badanie 26 października 2016 roku wykazało kolejną wznowę… Koszt leczenia może sięgnąć nawet 1,5 miliona złotych! Pomóżmy uzbierać potrzebną kwotę. http://rycerzeiksiezniczki.pl/kids/kornel/?lang=pl


Wczoraj w Studio S1 Polskiego Radia po koncercie kolęd w wykonaniu Adama Struga Maja Komorowska opowiedziała o Kornelu. Zebrano dwie puszki.

Oto relacja Julii Perendyk
Dzisiejszy dzień obfitował w wiele pozytywnych wrażeń. Razem z koleżanką z klasy, Julią Pawińską, urządzałyśmy eskapady na stare miasto, drugą linię metra, Dworzec Centralny, plac Zbawiciela, plac Konstytucji czy Łazienki Królewskie. Zdarzało się, że i na przystanku tramwajowym czy w różnych środkach lokomocji otrzymywałyśmy przysłowiowy wdowi grosz. Najbardziej urzekające były osoby, które robiły zdjęcia naszych puszek, aby przekazać swoją darowiznę w domu, ponieważ w danym momencie nie miały przy sobie pieniędzy (jak choćby dobrze uzbrojony, przeserdeczny policjant przy ambasadzie amerykańskiej) bądź darczyńcy, wypytujący dokładnie o historię Kornela oraz wzruszające się jego losem.

Szczególnie hojni okazywali się cudzoziemcy w okolicach Złotych Tarasów i Pałacu Kultury, którzy częstokroć, pomimo nieznajomości języka angielskiego, z szerokim uśmiechem wspierali chłopca, decydując się wysupłać swój ostatni grosz. Jeszcze inni przechodnie byli bardzo skonsternowani i nie wiedzieli co powiedzieć albo z duszą na ramieniu przyspieszali kroku. Nauczyłyśmy się jednego: jeśli solidaryzować się w jakiejś sprawie to z pokorą i jak niepoprawny optymista.



Brak komentarzy: